niedziela, 19 listopada 2017

Niedziela z DFEA - żółte i czerwone

Muszę przyznać, że nieco zaniedbałam moje papryczki :( Czerwona jest gotowa już od jakiegoś czasu, ale dopiero dziś zebrałam się w sobie i zrobiłam zdjęcia ;) Chcę je skończyć jak najszybciej a potem zająć się już tylko haftami świątecznymi.




Przypominam o zapisach na IMIENINY MIESIĄCA :)

sobota, 18 listopada 2017

TUSAL 2017 - listopad

Niemal całkowity brak miejsca w moim TUSALowym słoju oznacza jedno - zbliżamy się do końca kolejnej edycji tej zabawy :)

Przedostatnia fotka mojego słoja:


* * *

Wkrótce mam zamiar ogłosić zapisy na TUSAL 2018 - mam nadzieję, że znajdą się chętni :)

czwartek, 16 listopada 2017

Kwiatowy rok - gerbera

Muszę przyznać, że listopadowy temat z zabawy Kwiatowy rok u Kasi był dla mnie nie lada wyzwaniem... trudno bowiem znaleźć ładne i nieduże wzory gerbery... W końcu po długich poszukiwaniach znalazłam alfabet właśnie z gerberami.

A od wzoru już tylko jeden krok do kartki ;) Tym razem D jak Dagmara:



* * *
Jeszcze tylko jeden temat i koniec tej kwiatowej zabawy...
Żeby jednak nie było nudno to zapraszam na moje wyzwanie całoroczne (kliknij na zdjęcie aby przejść do postu):


oraz do zabawy u Kasi:


wtorek, 14 listopada 2017

SAL "Nowy Rok tuż za rogiem" 2018 - finał

Tak jak pisałam ostatnio - wszystkie słoiki z SALu u Swietłany mam już wyszyte :)

Na ostatnim pojawiły się choinki i sarenka:




A wszystkie razem wyglądają tak:


Mam już pewien pomysł jak je wykończyć :) W tym roku przeczytacie o tych słojach jeszcze raz - kiedy pokażę Wam jak przyozdobiły mój dom :)

sobota, 11 listopada 2017

SAL z choinką po raz pierwszy

Kto podczytuje mojego bloga ten wie, że nieczęsto goszczą u mnie typowo bożonarodzeniowe prace. Kartki owszem, ale takich świątecznych obrazków zrobiłam do tej pory... jeden, może dwa.

W tym roku postanowiłam to zmienić i przyozdobić dom na Święta :) Nadarzyła się ku temu świetna okazja - SAL z choinką u Kasi :) Bez wahania się zapisałam i od razu zaczęłam myśleć nad materiałem i ramką. A ponieważ to jeden z francuskich wzorów, postanowiłam wyszyć go na lnie.

Po jednym posiedzeniu nad wzorem mam tyle:



Przy tym wzorze postanowiłam zrobić coś, czego zwykle nie robię. Backstitche zawsze zostawiam na koniec, ale tutaj wyjątkowo robię je od razu - tzn. po wyszyciu każdego łakocia. Dzięki temu nie pomylę się i nie pominę żadnej kreseczki (mam nadzieję!).